Boom gospodarczy w Rosji sprawił, że jak grzyby po deszczu powstają nowe banki, sieci handlowe, hotele, firmy ubezpieczeniowe. Szukają fachowców z niemal każdej dziedziny. Zarówno miejscowi pracodawcy, jak i filie zachodnich koncernów oferują im pracę na kierowniczych stanowiskach, a do tego znakomite warunki zatrudnienia - służbowe mieszkanie i samochód z kierowcą to pakiet podstawowy.
Z tej oferty skorzystało już ok. 30 tys. Polaków. Jeszcze kilka lat temu musieli konkurować z menedżerami z USA i Europy Zachodniej. Szybko okazało się jednak, że nie ustępują im wiedzą i doświadczeniem, a dodatkowo posiadają szczególną umiejętność - o wiele łatwiej dogadują się z Rosjanami i odnajdują w gąszczu tamtejszych specyficznych przepisów.
Ukraińcy, Biasłorusini i Rosjanie będą mogli pracować w Polsce nieprzerwanie przez pół roku, a nie - jak do tej pory - tylko przez trzy miesiące. Dziś wchodzi w życie rozporządzenie w sprawie wykonywania pracy przez cudzoziemców bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę
Nie jest tajemnicą, że pracodawcy borykają się z brakiem rąk do pracy i często nie mają szans na znalezienie odpowiedniego pracownika w kraju. Wydłużenie możliwości zatrudniania bez zezwoleń naszych sąsiadów zza wschodniej granicy było więc konieczne - tłumaczy dyrektor Janusz Grzyb z ministerstwa pracy.
Pracowników brakuje nie tylko w budownictwie czy rolnictwie. Pan Wojciech Kunikowski z łódzkiej firmy mówi, że bezskutecznie poszukuje szwaczek.
Także pan Paweł - pracownik firmy elektronicznej mówi, że w jego firmie wciąż brakuje fachowców i ma nadzieję, że umożliwienie Ukraińcom, Białorusinom i Rosjanom dłuższego pracowania w Polsce bez zezwolenia rozwiąże choć częściowo ten problem
Sami Ukraińcy cieszą się, że polski rząd ułatwił im możliwość zarabiania w Polsce. Mówią, że wejście naszego kraju do strefy Schengen bardzo skomplikowało im stosunki z polskimi pracodawcami, dlatego wydłużenie okresu pracowania bez zezwolenia to ich zdaniem dobre rozwiązanie, przydałoby się jeszcze, ich zdaniem, wydłużenie tego okresu.
Pół roku to za mało - przyznają polscy pracodawcy. Marek Kłoczko z Krajowej Izby Gospodarczej uważa, że dla dobra polskiej gospodarki trzeba wydłużyć ten okres.
Resort pracy nie wyklucza dalszej liberalizacji w dziedzinie zatrudnienia. Minister Jolanta Fedak podkreśla jednak, że zanim to nastąpi rząd sprawdzi, czy jest możliwe zaspokojenie potrzeb pracodawcówe przez aktywizację bezfrobotnych. Priorytetem dla nas jest bowiem zmniejszenie bezrobocia.