Mimo iż wśród informatyków i programistów zdecydowana większość to mężczyźni, to już wkrótce może się okazać, że pracodawcy do pisania programów będą poszukiwali właśnie kobiet. Po raz kolejny okazuje się, że ilość nie musi iść w parze z jakością. Zdaniem Emmy McGrattan, wiceprezesa firmy Ingres, kobiety są znacznie lepsze w programowaniu niż mężczyźni. Stworzony przez płeć piękną kod jest przejrzysty i łatwy do zrozumienia, podczas gdy mężczyźni za wszelką cenę chcą zaprezentować, jak bardzo są bystrzy. W efekcie programują w sposób trudny do ogarnięcia przez osoby trzecie.
Pani McGrattan utrzymuje, że kobiecą troskę widać również w wypadku programowania: panie starają myśleć o osobach, które zechcą zrozumieć ich kod w przyszłości, dlatego umieszczają w plikach pomocne wskazówki i komentarze wyjaśniające szczegółowo decyzje programistyczne oraz cel takich, a nie innych decyzji. Mężczyźni wręcz przeciwnie – starają się nawet zaciemnić kod, by wyglądał bardziej profesjonalnie.
W Ingresie zaledwie 20% pracowników stanowią kobiety, dlatego firma stara się wypracować korporacyjne standardy kodowania. Mają one obowiązywać osoby zatrudnione w przedsiębiorstwie, ale również członków środowiska Open Source zajmujących się aplikacjami rozwijanymi przez Ingres.